... to znaczy przedsiębiorczość. Przedsiębiorczość rozumiana jako zdolność do budowania czegoś nowego, wdrażania w życie nowatorskich pomysłów i podejmowania sporego ryzyka związanego z działalnością gospodarczą w nowych, dotychczas nieistniejących dziedzinach gospodarki.
Entrepreneur to znaczy przedsiębiorca. Ale nie taki całkiem normalny przedsiębiorca, który działa w dobrze już rozpoznanych sektorach gospodarki. To śmiałek, który tworzy coś całkiem nowego, który kreuje całkiem innowacyjne produkty i usługi. Ta właśnie oni otwierają dla nas nowe perspektywy i przyczyniają się znacznie do rozwoju gospodarczego. Bez takich ludzi grozi nam stagnacja.
W naszym wspólnym społecznym interesie jest popieranie przedsiębiorczych ludzi gotowych podjąć wyjątkowe ryzyko. Szczególnie w Ameryce, gdzie przedsiębiorca jest bardzo ceniony i jest integralną częścią amerykańskiego mitu, istnieje wiele programów popierania przedsiębiorczości. Jak na przykład fundacja Kauffmana. Jej celem jest społeczeństwo ekonomicznie niezależnych osób, które swą działalnością polepszają sytuację lokalnych społeczności. Założyciel fundacji, Ewing Kaufman, to typowy amerykański self-made man. Założył on firmę farmaceutyczną w piwnicy swego domu i był na początku jej jedynym pracownikiem. Po 40 latach sprzedał swój business, w którym zatrudniał już 3400 ludzi, za miliard dolarów.
Aktualnie szefem fundacji Kauffmana jest Carl Schramm, uznany przedsiębiorca i filantrop, którego The Economist nazywa "ewangelistą przedsiębiorczości".
Fundacja Kauffmana organizuje w ostatnich latach światowy tydzień przedsiębiorczości. Jego celem jest zapoznanie młodych ludzi, przede wszystkim uczniów i studentów, z ideą przedsiębiorczości i zachęcanie ich do podejmowania takiej działalności. W zeszłym roku wzięło w nim udział 78 państw, w tym również Polska. W ramach tego światowego tygodnia przedsiębiorczości w Polsce zorganizowano 1500 imprez w których wzięło udział 85 tysięcy uczniów i studentów z całego kraju. Największym projektem była "otwarta firma", w ramach którego młodzież odwiedzała firmy, aby zapoznać się z ich działalnością.
Ciekawe ilu z nich, zamiast szukać ciepłych państwowych posadek, wybierze trudną drogę przedsiębiorczości.
Linki:
- Przedsiębiorczość
- Entrepreneurship
- Carl Schramm
- Fundacja Kauffmana
- światowy tydzień przedsiębiorczości
- Self-made man
O wszystkim i o niczym. Piszę o sprawach dla mnie ważnych, o tym co mnie zainteresowało - wspomnienia z podróży, reakcje na aktualne wydarzenia polityczne, krótkie recenzje książek, które właśnie przeczytałem, no i refleksje na tematy różne.
wtorek, stycznia 27, 2009
piątek, stycznia 16, 2009
Marzenie o gwiazdach

Od wczesnego dzieciństwa Diamandis jest zafascynowany lotnictwem i kosmosem. Bracia Wright, Lindbergh i inni nieustraszeni ludzie gotowi poświęcić swoje życie dla jednej wspaniałej idei to jego idole. Ich wielkość to zdolność przekroczenia nieosiągalnych granic, uczynienia czegoś co w powszechnej opinii uchodzi za niemożliwe.
A trochę później, w czasie gdy Diamandis, dorastał, realizowany był program Apollo. Peter Diamondis śledził zafascynowany pierwsze ludzkie kroki na księżycu i absolutnie wszystko związane z tymi lotami. I ta fascynacja pozostała mu do dzisiaj. Jego rozczarowanie było wielkie gdy zatrzymano program Apollo. Wtedy to chyba postanowił ze to właśnie on otworzy wrota kosmosu ludzkości. Zrozumiał on też, że jedynie poprzez prywatne inicjatywy może ten cel
osiągnąć.

W roku 1995 Diamandis zakłada fundację X Prize. Celem X Prize jest wspieranie wszelkich inicjatyw i rozwoju technologi przydatnych do podróży kosmicznych. X Prize wyznacza konkretne cele i bardzo wysokie nagrody za ich osiągnięcie. Motywem przewodnim X Prize jest "Rewolucja poprzez współzawodnictwo".

Następny, logiczny krok to lądowanie na księżycu w roku 2014 - Google Lunar X Prize. 16 firm walczy tutaj o piękna sumkę (pomijając naturalnie ten wspaniały cel), a mianowicie 20 milionów, którą ufundował Google.

Fundacja X Prize to już prawie fabryka nagród. Cała seria takich nagród w różnych dziedzinach jak motoryzacja, genetyka jest właśnie przygotowywana, a wyścig w kosmos właśnie trwa.
Peter Diamandis znalazł chyba optymalna drogę do realizacji swoich marzeń. Te olbrzymie nagrody mobilizują niezliczonych śmiałków jak również spore zasoby finansowe. Dzięki temu wpływ tych nagród na ukierunkowany rozwój praktycznych zastosowań sięga daleko poza wymiar tych sporych, ale wobec wyznaczonych celów skromnych nagród Chyba jeszcze niejeden raz usłyszymy o tym miłym Amerykaninie greckiego pochodzenia i jego organizacji X Prize.
Linki:
- Peter Diamandis
- Ansari X Prize
- SpaceShipOne
- Nagroda Orteiga
- Google Lunar X Prize
- Fundacja X Prize
- Zero Gravity Corporation
- Prezentacja Diamondisa
piątek, stycznia 09, 2009
Ukradli ciastko świąteczne, a wszyscy myśleli, że chodzi o karty kredytowe!
Niekiedy bardzo podejrzane sytuacje znajdują bardzo proste wyjaśnienia. Tak też było w przypadku kradzieży danych kart kredytowych z Landesbank Berlin. 13 Grudnia gazeta Frankfurter Rundschau otrzymała przesyłkę od nieznanego informatora zawierającą dane 130.000 tysięcy kart kredytowych na mikrofiszkach. Gazeta natychmiast przekazała tę paczuszkę prokuraturze, a ta wszczęło niezwłocznie śledztwo. Jednocześnie jednak informacja poszła w świat. Media niemieckie (i nie tylko) rozpisały się solidnie na ten temat. W prasie pełno było spekulacji o słabych zabezpieczeniach i zarzutów pod adresem banku i firmy Atos Worldline, która autoryzuje kredytowe transakcje dla banku.
Landesbank Berlin rozpoczynał już przygotowania do wycofania tychże kart z obiegu, gdy po tygodniu prokuratura przedstawiła wyniki dochodzenia. Otóż wyjaśnienie jest całkiem trywialne. Całe zamieszanie spowodowali kurierzy firmy przesyłkowej. Ukradli oni ciasto świąteczne (Weihnachsststollen) wysłane do redaktora naczelnego Fankfurter Rundschau. Aby zatuszować tę drobną kradzież nakleili etykietę z ciastowej przesyłki na jedną z paczek przeznaczonych dla Landesbank Berlin. I tak oto dane kart kredytowych zamiast trafić do banku znalazły się w gazecie. Okazało się też, że firma którą Landesbank Berlin zatrudnia normalnie do takich przesyłek - i która z pewnością zobowiązała się do absolutnie rzetelnego i godnego zaufania wypełniania powierzonej jej usługi - przekazała tę przesyłkę jakieś innej firmie. I to kurierzy tej innej firmy złakomili się na ciastko.
Prokuratura oznajmiła też, że było to chyba najdroższe w historii dochodzenie w sprawie skradzionego ciasta! Prokuratura nie wyjaśniła niestety jak złodzieje stwierdzili, że w przesyłce znajduje się ciastko. Wywęszyli je czy co? ;)
Nie ma więc wielkiego skandalu z powodu kradzieży danych kart kredytowych. Według mnie jednak sprawa ma kilka wątpliwych aspektów. Nie wyjaśniono dotychczas, dlaczego transport danych kart kredytowych - wraz z pinem! - odbywa się takim niebezpiecznym sposobem. Dlaczego transportowane są piny jednocześnie wraz z innymi danymi. Mniej naiwni kurierzy mogą przecież bez trudu skopiować te dane i nieco lepiej zatuszować sprawę niż te słodkie łakomczuchy!
Landesbank Berlin rozpoczynał już przygotowania do wycofania tychże kart z obiegu, gdy po tygodniu prokuratura przedstawiła wyniki dochodzenia. Otóż wyjaśnienie jest całkiem trywialne. Całe zamieszanie spowodowali kurierzy firmy przesyłkowej. Ukradli oni ciasto świąteczne (Weihnachsststollen) wysłane do redaktora naczelnego Fankfurter Rundschau. Aby zatuszować tę drobną kradzież nakleili etykietę z ciastowej przesyłki na jedną z paczek przeznaczonych dla Landesbank Berlin. I tak oto dane kart kredytowych zamiast trafić do banku znalazły się w gazecie. Okazało się też, że firma którą Landesbank Berlin zatrudnia normalnie do takich przesyłek - i która z pewnością zobowiązała się do absolutnie rzetelnego i godnego zaufania wypełniania powierzonej jej usługi - przekazała tę przesyłkę jakieś innej firmie. I to kurierzy tej innej firmy złakomili się na ciastko.
Prokuratura oznajmiła też, że było to chyba najdroższe w historii dochodzenie w sprawie skradzionego ciasta! Prokuratura nie wyjaśniła niestety jak złodzieje stwierdzili, że w przesyłce znajduje się ciastko. Wywęszyli je czy co? ;)
Nie ma więc wielkiego skandalu z powodu kradzieży danych kart kredytowych. Według mnie jednak sprawa ma kilka wątpliwych aspektów. Nie wyjaśniono dotychczas, dlaczego transport danych kart kredytowych - wraz z pinem! - odbywa się takim niebezpiecznym sposobem. Dlaczego transportowane są piny jednocześnie wraz z innymi danymi. Mniej naiwni kurierzy mogą przecież bez trudu skopiować te dane i nieco lepiej zatuszować sprawę niż te słodkie łakomczuchy!
poniedziałek, stycznia 05, 2009
Hacker, który okradł innych hackerów

Max Butler, zwany "lodziarzem", już w młodości był znanym hackerem. Początkowo nawet utrzymywał się z oficjalnych zleceń na sprawdzanie bezpieczeństwa w różnych organizacjach i firmach. Jednak jego pasja i chęć szybkiego zarobienia dużych pieniędzy wzięła górę. Butler włamał się na serwery rządowe i wojskowe. FBI jednak szybko wpadła na jego trop i za ten "wyczyn" Butler zarobił 18 miesięcy więzienia.
Po wyjściu z ciupy Butler ani przez moment nie myślał o normalnym zarabianiu. Wyspecjalizował się w kradzieży danych kart kredytowych. Założył portal - CardersMarket.com - na którym można było kupić i sprzedać skradzione dane kart kredytowych i innych. W brawurowej, 48 godzinnej akcji Butler okradł nawet swych złodziejskich konkurentów włamując się do ich nielegalnych portali. Zabrał stamtąd wszelkie dane i wymazał całą bazę danych. następnie poinformował sprzedających i kupujących na tych portalach - a miał ich adresy mailowe z ukradzionych baz danych -, że ich dane są na jego portalu. W ten sposób, niejako przez jedną noc, zyskał 6000 (kryminalnych) użytkowników i stał się największym rynkiem handlu skradzionymi danymi kart kredytowych.
Interes Butlera rozrastał się w szybkim tempie i przynosił też bardzo znaczne zyski. Jednak głównym motorem działalności Butlera nie był zysk, lecz chęć pokazania, że jest lepszy (jako hacker) od innych. Butler to prawdziwy hacker z zamiłowania.
Ten potężny i szybko rozrastający się nielegalny business zainteresował wnet FBI. FBI, jak na razie bezskutecznie, zwalcza kradzieże kart kredytowych. Od 2005 skradziono jedynie w USA przeszło 149 milionów danych kart kredytowych, a straty wynoszą 67 miliardów rocznie. FBI przemyciła swego agenta to złodziejskiej szajki Butlera i kiedy już zebrała wystarczająco dowodów przestępstwa zaaresztowała Butlera ponownie. Tym razem sąd wykazał się absolutnym brakiem zrozumienia dla hackerskiej żyłki Butlera i skazał go na 30 lat więzienia.
Linki:
- O hackerach
- Artykuł w Wired
- Artykuł w Computerworld
czwartek, stycznia 01, 2009
Jakie technologie, czy naukowe odkrycia zmienią zasadniczo świat?

Wydawca i redaktor Edge, John Brockman, jest pionierem "trzeciej kultury" - ruchu intelektualistów i przedstawicieli różnych nauk - której celem jest zniwelowanie przepaści dzielącej humanistów i nauki ścisłe. Edge próbuje znaleźć odpowiedź na bardzo istotne filozoficzne pytania jak na przykład: "czym jest życie?", "skąd się wziął ludzki umysł i świadomość?", "jak wpływa raptowny rozwój technologii na społeczeństwo?".
Wśród intelektualistów, którzy odpowiedzieli na pytanie Edge widzimy mnóstwo sławnych i znanych nazwisk, jak filozof Dan Dennett, fizycy Paul Davies, Lee Smolin i Daniel Hillis, futurolog Peter Schwartz, psycholog Steve Pirker, czy pionier klonowania Ian Wilmut. Spotykamy tu też naszych dobrych znajomych - o których już nieraz pisałem na tym blogu - jak genetyk Craig Venter (sztuczne życie coraz bliżej, Craig Venter o Bogu o sztucznym życiu), futurolog Kevin Kelly (ignoracja wzrasta w zawrotnym tempie , Kevin Kelly o przyszłości internetu), wydawca "Wired" Chris Anderson (długi ogon ), fizyk Garret Lisi (pasja), czy specjalista od długowieczności Aubrey de Grey (tylko siedem kroków do nieśmiertelności).
Te tęgie głowy próbowały odpowiedzieć na pytanie co (czy to odkrycia naukowe czy nowe technologie) zmieni zasadniczo świat jeszcze za ich życia. Egde zebrał te wszystkie proroctwa i przepowiednie w swym najnowszych kwartalnym wydaniu - a wiemy już z mojego poprzedniego posta, że takie "wróżenie" przyszłości łatwe nie jest, oj nie! spośród odpowiadających jedynie Steven Pirker zwrócił uwagę na fakt olbrzymiej ilości wcześniejszych nieudanych przepowiedni.
Generalnie przeważa przekonanie, że oczekują nas olbrzymie zmiany przede wszystkim w zakresie sztucznej inteligencji (singularity) i genetyki. Również umiejętność dużo lepszego wykorzystania energii słonecznej stworzy wiele nowych zastosowań.
Craig V

Chris Anderson przewiduje wkrótce rewolucję w nauczaniu. Dzięki coraz lepszym technikom internetowym coraz więcej ludzi ma dostęp do wiedzy i inspiracji. Ludzie, nawet z najbardziej odległych zakątków

Peter

Kevin Kelly jest zdania, że to sztuczna inteligencja ( AI - artificial intelligence)zmieni całkowicie nas i nasz sposób

Te przepowiednie i wróżby to naprawdę pasjonująca, chociaż aż nadto obszerna lektura. Polecam wszystkim gorąco. A czy te przepowiednie się sprawdzą? Ano czas pokaże. ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)