piątek, marca 21, 2008

Zmienić świat

Powszechnie wiadomo, że absolutnie najważniejszym celem olbrzymiej większości firm jest zysk. Możliwie duży zysk. Ten nadrzędny cel jest wprawdzie często dosyć zręcznie ukrywany. Firmy piszą w swych misjach czy wizjach jak to im bardzo zależy na czymś tam - bardzo często ponoć dobro i zupełne zadowolenie klienta jest tym do czego firma tak wytrwałe dąży. Ale tak naprawdę wszyscy wiedzą, że chodzi tylko o pieniądze.

Ostatnio jednak pojawia się nowy rodzaj firm. Firm które postawiły sobie za cel zmienić świat. Oczywiście na lepsze. Firmy te, młode startupy, szukają rozwiązań dla najważniejszych problemów dzisiejszego świata. Założycielami tych firm są często ludzie szalenie bogaci, tak bogaci, że dalsze zarabianie pieniędzy już ich nie interesuje. Ludzie ci swoje już zarobili - wielu z nich na software - i szukają nowych podniet. Ich celem jest pokazać wszystkim, że potrafią zająć się dowolnie trudnym tematem i osiągnąć sukces. Oni szukają nowych wyzwań, chcą zrobić coś szczególnego. Oni potrafią rozwiązywać dowolnie trudne problemy. A czyż może być większe wyzwanie niż zmiana świata.

Przed jakimi wyzwaniami stoi ludzkość? Globalne ocieplenie - trzeba więc zająć się solarną energią. Inny problem to nasza zależność od ropy - no to trzeba zrobić dobre elektryczne auto. Ich rozwiązania to nie ograniczenie spożycia czy korzystania z czegoś (np. auta). Oni są przekonani, że jedynym rozwiązaniem jest technologia. Tylko innowatorska technologia może naprawdę zmienić świat. Technologia to jakby ich jedyna ideologia.

Ciekawe, że to nastawienie jest szczególnie rozpowszechnione w Kalifornii Tam też, w słynnej krzemowej dolinie, powstaje większość tych firm. Ludzie, którzy zarobili tam miliony, teraz inwestują w ochronę środowiska i w biotechnologię. Powstaje mnóstwo młodych, ambitnych firm jak na przykład Nanosolar
Martina Rosenscheina, Solaria Leslie Danziger, firma Tesla Motors czy firma Craig Ventera. Jak przed laty nadal jednak robią interesy w słynnej restauracji Buck's. Jej właściciel wspomina na przykład jak w jego restauracji narodził się Hotmail, idea warta 400 milionów dolarów i mówi "wtedy myśleliśmy, że to bardzo dużo pieniędzy".

Dla tych przedsiębiorczych ludzi nie ma nic niemożliwego. Ich nastawienie do pracy i rozwiązywanie problemów to rodzaj zabawy. Cenią sobie wolność i przyjemność przy pracy i z pełną fascynacją pracują nad swymi wielkimi celami.

Aby zapewnić efektywność ich firmy są zorganizowane jak normalne firmy nastawione na profit. Są tam całkiem normalne plany biznesowe i ważne terminy. I pomimo, że chcieli tylko zmienić świat na koniec zarabiają na tej zmianie dalsze miliony. Jakby tak niechcący, przy okazji. :)

7 komentarzy:

froasia pisze...

Zawsze jestem dość nieufna w stosunku do osób, które mają już tyle pieniędzy, że więcej nie muszą mieć ... Kto to wie, co im jeszcze do głowy nie przyjdzie? :)

wildrose pisze...

Pieniadz rodzi pieniadz - jest takie powiedzenie, ktore tutaj sie idealnie nadaje.
Zwazywszy, ze ludzi Ci sa pelni ciekawych pomyslow, maja dobre zaplecze finansowe, moga korzystac z wszelkich mozliwych rozwiazan technologicznych - coz wolalabym aby ten swiat istnial w niezmienionej formie, moze nieco ulepszony bez chorob i wojen, wiem ze to niemozliwe, wiec... niech zmieniaja byle z korzyscia dla ludzkosci :)

Zycze zdrowych spokojnych i radosnych Swiat Wielkanocnych :)

radek pisze...

Chciałoby się mieć tyle kasy co oni i móc robić to co się chce... Tylko co by się wybrało?

Ja jestem pozytywnie nastawiony do tego typu bogatych ludzi. Nie zazdroszczę im tej kasy. Szanuję ich tym bardziej, że właśnie chcą dzięki niej coś dla "nas wszystkich" zrobić. A że zarobią przy okazji kolejne miliony... Trochę przypomina mi to blogowanie. Tez robisz to nie spodziewając się zysków, ale one w jakimś sensie zawsze do Ciebie przyjdą - czy to w satysfakcji z pisania, czy to z czytelników oraz ich komentarzy.

ania-usa pisze...

Wesolych Swiat Krzysztofie:)) I daj sie troche polac w poniedzialek!!!

Krzysztof pisze...

@Froasia, Głupie pomysły mogą mieć i biedni. A jak ci bogaci robią coś dla wszystkich pożytecznego to może zaufajmy im trochę.

@Wildrose. Zmiana jest niestety konieczna. I moim zdaniem dla nas ludzi w sumie korzystna. Więc zmieniajmy się kontrolowanie!

Dzięki za życzenia. I wzajemnie. :)))

@Radek, Ja też jestem do tych przedsiębiorczych bogaczy pozytywnie nastawiony. A to tym blogowaniu to ładnie napisałeś. ;)

Krzysztof pisze...

@Ania, Dzięki za życzenia. Tobie również wesołych świąt życzę!

A polać się nie dam, bo w poniedziałek polewa się młode panny - gdzie ja znajdę jakąś do polania - a nie starszych panów. ;)))

Anonimowy pisze...

Spokojnych i Radosnych Świąt życzę -daw:)