czwartek, marca 13, 2008

Czy przyszłość da się przewidzieć?

Któż z nas nie chciałby wiedzieć co przyniesie jutro, albo jak świat będzie wyglądał za lat kilka lub kilkanaście. Ach jak to byłoby wspaniale, gdyby tak można było zajrzeć w przyszłość i wiedzieć już dziś co będzie jutro! Czy jednak jest to w ogóle możliwe?

Już od tysiącleci ludzie usiłują zerknąć w przyszłość. Kapłani, "szczególni" interpretatorzy pism świętych, wróżki, astrolodzy i tysiące innych różnorakich przepowiadaczy przyszłości czy wręcz jej badaczy mówi nam co nas czeka.

Ich zadanie jest szalenie trudne. Jak trudne możemy przekonać się praktycznie każdego dnia obserwując fałszywe prognozy pogody czy te wyborcze - ci którzy je ogłosili wyjaśniają nam potem w sposób bardzo fachowy, dlaczego ich własne prognozy nie sprawdziły się ;) . Nieustannie zmieniane zapowiedzi przewidywanego wzrostu gospodarczego czy kursów giełdowych obnażają bezlitośnie ignorancję tak zwanych specjalistów. Nie przeżyliśmy też - na szczęście - końca świata w roku 2000. Również ponure wizje przyszłości głoszone przez naukowców z klubu rzymskiego też nie spełniły się.

Przyszłość zaskakuje więc nas ciągle na nowo. Oczywiste, jak nam się wydaje, trendy (weźmy na ten przykład przeludnienie świata), nagle zmieniają kierunek. Za to nieustannie pojawia się coś nowego, czego nikt nie spodziewał się.

Nie jest wiec łatwo być futurologiem. Nieustanne porażki w przepowiadaniu, praktycznie całkowity brak potwierdzających się przepowiedni to futurologów chleb powszedni. Na ich szczęście my szybko zapominamy o tych fałszywych proroctwach i zafascynowani śledzimy nowe przepowiednie.


Tylko chyba jeden człowiek uchodzi za nieomylnego. To
John Naisbitt autor słynnej książki Megatrendy. Naisbitt w swej nowej książce "Mind Set" - jeszcze nie ukazała się ona po polsku - uchyla nieco rąbka tajemnicy swych dokładnych proroctw. Otóż aby dobrze przepowiadać przyszłość trzeba posiadać swoistą mentalność (mindset), kilka szczególnych cech psychologicznych. Ta mentalność futurologa to taki zbiór założeń i pewnego nastawienia do życia, które pomagają mu wśród niezliczonych codziennych zdarzeń dostrzec te kilka, które z czasem staną się nowym trendem.

Naisbitt opisuje w swej książce 11 jego zdaniem najważniejszych cech, na których bazują jego przepowiednie i zdolność rozpoznania przyszłych trendów. Chociaż zapewne nie każdy z nas chce zostać futurologiem, to sądzę, że te cechy mogą się przydać również na co dzień. Oto one:


  1. Pomimo, ze wiele zmienia się, to większość pozostaje taka sama. Nuisbitt podkreśla tutaj, że zmiany zachodzą w większości przypadków tylko wąskim zakresie naszego życia. Cała reszta naszych życiowych spraw jest dosyć stabilna.
  2. Przyszłość jest częścią teraźniejszości. Przyszłość kiełkuje w teraźniejszości. Przyszłość wyłania się z naszego codziennego życia.
  3. Nie deklaracje tylko fakty są istotne. Nie patrz na pierwsze strony gazet pełne gołosłownych deklaracji tylko szukaj faktów i konkretów.
  4. Nie zawsze musisz mieć rację. Postawa muszę-mieć-rację ogranicza zrozumienie rzeczywistości. Tak naprawdę nie jest ważne kto ma racje, tylko co jest prawdą.
  5. Świat jest jak puzzle.
  6. Nie wybiegaj zbyt daleko w przyszłość. Musisz być zrozumiały dla innych.
  7. Opór przeciwko zmianie znika w momencie gdy ludzie dostrzegą korzyści z niej wynikające.
  8. Wydarzenia których oczekujemy nadchodzą zawsze wolniej niż się spodziewamy.
  9. Wyniki osiągamy nie wtedy gdy rozwiązujemy problemy, ale kiedy wykorzystujemy szanse.
  10. Nie dodawaj nic bez wyrzucenia czegoś innego
  11. Nie zapomnij o ekologii technologii
Moim zdaniem szalenie ważna jest cecha 4 - Nie zawsze musisz mieć rację. Sądzę, że większość z nas przeszukuje fakty dla potwierdzenia własnej teorii, a nie w poszukiwaniu obiektywnej prawdy. Tacy już jesteśmy. ;)

10 komentarzy:

froasia pisze...

Nie dodawaj nic bez wyrzucenia czegoś. Bardzo dobre ;) a ja jakoś nie mam tendencji do przewidywania przyszłości. Być może za bardzo się jej obawiam?

radek pisze...

Dzięki za podsunięcie tego autora, nie znałem go a wydaje mi się podobny do Tofflera, warto więc go przeczytać. Mnie taka tematyka bardzo interesuje :)

Krzysztof pisze...

@Froasia, "Nie dodawaj nic bez wyrzucenia czegoś" to zasada koncentracji na rzeczach ważnych. Jeżeli rozszerzasz Twoje zainteresowania o coś tam nowego to musisz po prostu z czegoś zrezygnować. Nie sposób przecież przerobić tego ogromu informacji, które codziennie do nas docierają.

Ja chyba też muszę zastosować tą zasadę i nieco opróżnić mego rss readera w blogów, na których czytanie po prostu nie mam czasu.

PS. Może i Twoja choroba ma coś wspólnego z tą zasadą?

@Radek, A proszę bardzo. Naisbitt patrzy na przyszłość chyba nieco bardziej ogólnie niż Toffler, który koncentruje się mocno na technologii i jej wpływie na społeczeństwo.

wildrose pisze...

Tematyka mnie rowniez interesuje, a autora jakos nie znalam do tej pory. Bardzo dziekuje za te informacje.
Mnie natomiast pkt. 9 bardzo sie spodobał: "Wyniki osiągamy nie wtedy gdy rozwiązujemy problemy, ale kiedy wykorzystujemy szanse"... jakos tak mi sie kojarzy z naszym codziennym zyciem, w ktorym zdarza sie, ze pedzac naprzod nie widzimy czasem szansy stojacej przy naszej drodze...
W kazdym razie, im jestem starsza, tym bardziej dalsza przyszlosc mnie przeraza, wole skupić sie na tym co dzisiaj i co w bliskiej przyszłości.
Ten niesamowity kult młodości, pęd ku byciu naj... konsumpcjonizm, znieczulica na biedę...

Krzysztof pisze...

@Wildrose, Tak to też interesujący punkt. Szans jest mnóstwo, a dostrzega je bardzo niewielu z nas.

Natomiast co do biedy to chyba znieczulenie na nią jest stare jak świat. Może w PRL nie rzucało się tak w oczy, ale i wtedy biedy w kraju nie brakowało.

Akinogal pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...

niekiedy lepiej nie znać tego co przed... , życie w niewiedzy pozwala na nadzieje i marzenia:) -dewaluacja

marzenna pisze...

Interesujący blog. Przyszłość przede wszystkim powinniśmy sami kreować w miarę naszych możliwości. Kształtować swoją osobowość i tym wpływać delikatnie na ludzi, z którymi przebywamy na co dzień."Kropla wody drąży skały".

Krzysztof pisze...

@marzenna, Cieszę, że Tobie się podoba i witam autorkę przemyśleń. ;)

Tak każdy wpływa na przyszłość w obrębie swego małego światka. Są jednak trendy na które praktycznie nie mamy wpływu. Takimi właśnie trendami zajmuje się Naisbitt.

marzenna pisze...

Naisbitt,futurysta-rozważa różne aspekty życia, wpływ rozwoju techniki na życie człowieka. Moim zdaniem ostatecznie chodzi o to, abyśmy cieszyli się rozwojem techniki, wykorzystywali ją mądrze i roztropnie. Ostatecznie zaś powinniśmy zadbać o to, aby człowiek nie zagubił wymiaru ludzkiego życia.