środa, grudnia 26, 2007

Wakacyjne wspomnienia

Te krótkie, zimne, no i z reguły ponure dni zimowe to dobra okazja do zerknięcia do letnich fotek z ciepłego urlopu. To nieco rozgrzewa i niewątpliwie poprawia nastrój. Od następnego letniego urlopu przecież dzieli nas już tylko kilka miesięcy!

Droga do Pregasiny

I ja nareszcie znalazłem chwilkę czasu aby trochę posortować zdjęcia z naszego wrześniowego, króciutkiego, ale jakże wspaniałego urlopu na jeziorem Garda. Pogoda była wrześniowa, więc ciepło, ale już nie upał. Wyśmienita do długich wędrówek. Na przykład z Riva del Garda do Pregasina wąziutką, górską dróżką tuż nad samym jeziorem. Albo nad samym jeziorem od Navene do Malcesine i dalej na południe.

Plaża w Navene

Gdzie by nie pójść wszędzie wspaniałe widoki. Trochę więcej ich możecie znaleźć na Flickr.

9 komentarzy:

wildrose pisze...

Obejrzalam wczoraj Twoje fotki, fajne widoki ale widze, ze preferujesz polnocne Wlochy okolice jeziora Garda.
Przyznaje nie bylam, jak i w wielu innych miejscach nie bylam i nie znam. Mysle, ze sa to okolice bardziej cywilizowane anizeli te, w ktorych mieszkam.
No ale... nie od razu Krakow zbudowano - mysle, ze zdaze jeszcze zobaczyc i Wieden i Wlochy...
Piesek sliczny, ma taka madra mordke :) sorry... psiara jestem, jakis taki sentyment mam do tego gatunku zwierzat :)
Pozdrawiam swiatecznie :)

Krzysztof pisze...

@Wildrose, Wczoraj chyba nie mogłaś ich widzieć, bo dopiero przed godzinką je zamieściłem na Flikr? ;-)

Tak bywamy najczęściej w północnych Włoszech bo tu i ładnie no i blisko od nas - tylko 800 kilometrów.

A piesek niestety straszny tchórz. Poszliśmy dzisiaj na świąteczną kawę i tort do bardzo znanej kawiarni - Sacher. Pies jednak dostał ataku histerii przy wejściu - on panicznie boi się takich dużych przeszklonych drzwi - i z kawy nic nie wyszło. ;-((

Pozdrawiam serdecznie, jeszcze chwilkę malutką świątecznie. ;o)

wildrose pisze...

Krzysztofie, slowo daje, ze te zdjecia ogladalam wczesniej... moze dzisiaj wczesnie rano, poczekaj sprawdze... i ten Sopot.

W mojej historii internetu znalazlam czas ogladania tych fotek: dzien dzisiejszy godz. 00.12 wiec musiales je wczoraj zamiescic!


No ale mnie zaskoczyles, jak to z pieskiem do kawiarni?
My z naszym chodzimy/chodzilismy zawsze w swieta na spacer z Orlowa do Koliby w Sopocie przy plazy... taka knajpa -goralska chata, jak kiedy bedziesz znowu w Sopocie to zajrzyj koniecznie, warto, to cos niepowtaralanego. Ten klimat i kwasnica z kartoflami i grzane wino :)

Krzysztof pisze...

@Wildrose, Oczywiście masz rację, Przepraszam. Część ze zdjęć zamieściłem dzień wcześniej. To chyba już początki sklerozy.

Na spacer nad morzem w Orłowie pójdę z największą chęcią. Może wybierzemy się tam razem? Kiedy będziesz znowu w Gdyni? ;o)

wildrose pisze...

Lece do domku w marcu, zaraz na poczatku na dwa tygodnie, juz sie doczekac nie moge, jakby mnie tak conajmniej wieki nie bylo, a to raptem... pol roku :)
A Wiesz jak pieknieje Trojmiasto z miesiaca na miesiac?
Centrum Sopotu przy plazy - zmienione, Orlowo zmienione, troszke ucywilizowane... Gdynia te slynne wieze na miejscu dawnego Dalmoru a moze obok... oczywiscie wszystko w pozytywnym tego slowa znaczeniu :)

Krzysztof pisze...

@Wildrose, Tak też chętnie zobaczyłbym to. Może w końcu znajdę chwilkę czasu w wpadnę tam na kilka choćby dni.

Anonimowy pisze...

powiem słowami mojej Latorośli "pięknie to pokazali!:)))". Jestem łasuchem krajobrazowym i zazdroszczę TAKIEJ przestrzeni! :), przy obecnej mojej minimalizacji, takie widoki zatrzymują oddech:)a pies... piękne stworzenie:)-dewaluacja

Krzysztof pisze...

@Dewaluacja, i dla mnie to tylko wspomnienie, niestety ;-(

wildrose pisze...

Poszukaj tej chwilki, nie sama praca czlowiek zyje :)