czwartek, czerwca 14, 2007

Bezimienny

Kilka dni temu wprowadził się do nas ten oto bezimienny.

Byłem właśnie w rozjazdach jak B zakomunikowała mi radośnie tę nowinę. Ja przyznam, że nie byłem tym zbytnio zachwycony. Pies to frajda olbrzymia i szalenie przyjemnie jak takie stworzenie jest w domu. Ale to też olbrzymi obowiązek. Pies to koniec urlopów, wczesne wracanie do domu i spacerki bez końca.

Poza tym rozważaliśmy całkiem inną rasę i B chciała tylko panienkę. A bezimienny to chłopczyk rasy Alaska Husky.

Bezimienny ma 6 miesięcy i trafił do nas przez przypadek. Sąsiad przywiózł go przed chyba trzema miesiącami ze Słowacji. Po co nie wiem, bo nikt dla niego nie miał czasu. A ten malutki wył całe dnie i noce z żalu. Cały czas był sam w ogródku i tylko leżał przy naszym płocie i czekał aż do niego podejdziemy. Już raniutko wypatrywał nas i cieszył się okrutnie jak go głaskaliśmy. Oczywiście trzeba było malutkiego intensywnie dokarmiać, bo był ciągle głodny. Podobno prawie cała wieś go nieco dokarmiała. A wszystko tylko tak przez płot.

Strasznie psioczyliśmy na tego sąsiada. że to absolutnie nieodpowiedzialne i jak tak można. Aż tu razu jednego zagaduje on B czy chcemy tego malutkiego. Bo on dla niego nie ma czasu i jak my go nie weźmiemy to on go odda z powrotem gdzieś tam na Słowację. B była praktycznie od pierwszego dnia głęboko w malutkim zakochana, więc naturalnie od razu zgodziła się.

I tak to mamy zupełnie niespodziewanie psa. Cały rytm dnia totalnie zakłócony, malutki w centrum uwagi. Malutki to jego imię tylko tak na teraz, bo on jest jeszcze mały. Szukamy jednak dla niego jakiegoś naprawdę porządnego imienia.

16 komentarzy:

Marcin Maj pisze...

Wspaniałe zwierze. Moja narzeczona marzy o huskym, ale chyba jeszcze troche czasu minie zanim jej sprawię taki prezent.

Swoją drogą - jest to obowiązek, ale radość jednak większa. Pewnie dlatego ludzie znoszą te obowiązki :-)

margarethe pisze...

nie przesadzaj z tymi obowiazkami :))) a i na urlopy tez mozna zwierzaka zabierac, Malutki jest piekny...moje psy dostawaly zawsze imiona wynikajace z ich charakteru, ciekawam jakie Wasz imie dostanie,
pozdrawiam, marga

Krzysztof pisze...

Cieszę się, że piesek Wam podoba się!

@Marcin, Gdyby nie ta sczególna sytuacja to też jeszcze jakiś czas nie byłoby psa. Ale narzeczonej to mógłbyś jednak pieska sprawić ;-)

@Marga, Znam te obowiązki, bo dwanaście lat żyła z nami taka przesympatyczna, bardzo delikatna w domu i do nas pani misiowa. Wychodząc na ulicę zamieniała się niestety w potwora śmiertelnie groźnego dla wszystkich osób poruszających się po ulicy.

Krzysztof pisze...

co do imienia to miałem nadzieję, że może dostanę kilka dobrych wskazówek od Was

Marcin Maj pisze...

Może imie po jakimś rzymskim lub grckim bóstwie lub półbogu? Ares na przykład. Chociaż... Twój pies to może powinien dostać Ajax? (takie mityczno-informatyczne, choć kojarzy się sprzątaniem).

Fajne są imiona kończące się na "O" - Sando, Nepo, Piko...

A może napisz coś o charakterze tego psa, to wymyślimy :-)

marga pisze...

popieram w pelni Marcina, mialam Filona, bo byl wypisz, wymaluj jak ten od Laury, mialam tez Jage, bo miala charakterek Cioci Jagi z komiksow o Kajku i Kokoszu, mialam tez Dunie, bo ruska ksiezniczka przy niej wysiadala, siostry ruska charcica byla jak ruchome piaski i zostala Diuna, a kolegi kot mial na imie Okurwieniec ;)))
opisz "malucha", a my juz cos wymyslimy, pozdrawiam marga

Krzysztof pisze...

bardzo trafne uwagi, dzięki serdeczne.

Co do charakteru to na razie jeszcze nie mogę powiedzieć zbyt dużo. Prawie cały tydzień byłem (służbowo) w podróży.

Jedynie co to widzę, że dosyć bojaźliwy on jest i bardzo szybki. Tak myk, myk lata wokół mnie, że ja nie nadążam odwrócić się.

Lubi bawić się i regularnie podgryza nam solidnie ręce. Nie przepada zbytnio za pieszczotami.

Z oczu to mu chuliganem patrzy, co by tylko strasznie psocił. Ogród przekopuje, kwiatki łamie, truskawki wyżera, a i maliną nie pogardzi. W błotku lubi się wytarzać, a od wody nieco stroni.

ventuRe pisze...

Wspaniały pies! Husky to jak dla mnie jedna z najfajnieszych ras :) Jak będę miał pomysł na imię to napiszę, ale Ajax - samo słowo jak i mityczno-komputerowe uzasadnienie urzekło mnie od razu i gdyby to był mój pies to imię już by miał :))

Krzysztof pisze...

Też mi się podoba. Gdyby nie to, że to również nazwa proszku do prania ;-(

Anonimowy pisze...

och, piesek cudowny!

uwielbiam nadawać imiona, ale na razie nic mi nie przychopdzi do głowy. Mój sznaucer to Nemo (całe imię to Nemosław) - taki trzpiotek... A dla Waszego psa imię musi byc odpowiednio dostojne, no i może trochę egzotyczne - bo z Alaski pochodzi. Poradziłabym pomyślec nad czymś alaskańskim właśnie ;)

ola3113

Didixi pisze...

Piękny pies. Ale wymaga dużo chodzenia. Nabierzesz kondycji - koeniec z siedzeniem przy komputerku...

Krzysztof pisze...

A to Ty nie wiesz, że ja biegacz jestem?

Piesek musi nieźle się natężyć aby za mną nadążyć ;-)

Oczywiście masz rację. Pies wymaga dużo czasu no i biegania. Może zostawi mi kapkę czasu na blogowanie.

marga pisze...

jezeli dalej "Maluch" jest bezimienny proponuje imie Akcent, bo przeciez pojawil sie nagle i nadal akcent dotychczasowym Waszym dniom :)
pozdrawiam, marga

TM pisze...

Ładny ci on jest :) Nadaj mu imię, jakie samo do Ciebie przyjdzie - nie ma co się zdawać na innych. Potem, jak już "nawiedzi" Cię odpowiedni wołacz na psa, będziesz tylko żałował. Cierpliwości nigdy zanadto... W końcu to Twój pies, nie zrzucaj od razu odpowiedzialności za innych ;P

A jednak, skoro mu hiluganem z oczu patrzy, to może niech się nazywa Huligan?

Lenka pisze...

A ja proponuje imie Liber... :)

Anonimowy pisze...

Pieski dla chętnych: szukajzwierzaka.pl