środa, kwietnia 11, 2007

Attention Economy - czego to ludzie nie wymyślą

Szperając w sieci przypadkiem natknąłem się na całkiem nowe dla mnie pojęcie "Attention economy". Najpierw pomyślałem, że to jakiś taki bardzo na prędce wymyślony cudak językowy. Jednak szybka kontrola w wikipedi uświadomiła mi moją zupełną niewiedzę. Wiki dysponuje obszernym artykułem na ten temat, na dodatek z wieloma odniesieniami i linkami.

Tak więc z Wiki dowiedziałem się, że w czasach przesytu informacji nasza uwaga ma ogromną wartość, a attentaion economy to próba teoretycznego opisu zarządzania tym bardzo rzadkim dobrem jakim jest nasza uwaga (attention). Jak czymś zainteresujemy się to może to i potem kupimy - tak ja jako zupełny laik podsumowałbym to pojęcie.

Zainteresowanych odsyłam do interesującego artykułu w Read/WriteWeb. Tam też opis non-profit organizacji AttentionTrust, której celem jest zapewnienie kontroli użytkowników nad ich danymi o zainteresowaniach.

Chociaż nadal niewiele rozumiem z tej attention economy to wydje mi się, że troszkę bardziej świadomie poruszam się po sieci. To tu, to tam dostrzegam próby zwrócenia mojej uwagi na coś tam. A jako blogerzy nieustannie zabiegamy o uwagę naszych czytelników. Chyba jedank zajmę się poważnie tą attention economy. ;-)

Ostatnio, zupełnie przypadkowo, odkryłem sporo zdjęć zamieszczonych na flickerze, których jedynym celem jest zwrócenie uwagi użytkowników na cele ekonomiczne czy ideologiczne autora tych zdjęć i komentarzy. Właśnie charakterystyczne jest tutaj, że obok tych zdjęć zamieszczone są poteżne komentarze, niekiedy wręcz poważne artykuły.


Oto przykład takiej walki o attention:

A no można i tak!

2 komentarze:

Marcin Maj pisze...

I po raz kolejny odwiedzając ten blog nauczyłem się nowego, przydatnego pojęcia :-)

Krzysiek pisze...

Cieszę się z tego przeogromnie ;-)