czwartek, maja 07, 2009

Better Place - elektryczna przyszłość

Shai AgassiImage by jdlasica via Flickr

Nie wiem czy Shai Agassi słyszał apel Tima O'reily "Rób coś co ma znaczenie!". Tak czy inaczej Agassi z pewnością ma wielkie plany. Jego wizja to totalna rewolucja motoryzacji, rzecz o ogromnym znaczeniu dla naszej przyszłości.

W kwietniu Agassi wygłosił na Forum Ted wspaniałą mowę o negatywnych skutkach naszej zależności od ropy - powolne zubożenie naszych społeczeństw przez coraz wyższe koszty benzyny i negatywny wpływ na środowisko - i konieczności szybkiej i radykalnej zmiany naszych aut na elektryczne. Ta sugestywna mowa została bardzo pozytywnie przyjęta przez publiczność i jest szeroko komentowana w prasie amerykańskiej.

Agassi, w przeszłości jeden z prezesów firmy SAP, założył w roku 200? firmę Better Place. Jego cel to elektryzacja samochodów. Cel to zaiste wielki, bo na dzisiaj brakuje wszystkiego - zarówno elektrycznych samochodów z prawdziwego zdarzenia jak i infrastruktury do "tankowania" prądu. Jest to też cel bardzo ważny w czasach walki z zanieczyszczeniem środowiska i gwałtownie rosnących cen ropy naftowej.

Rozwój punktów czy stacji do ładowania elektrycznych aut - które powinny znajdować się przy praktycznie każdym miejscu do parkowania - i stacji wymiany baterii - kiedyś zmieniano konie, a nie za długo będziemy zmieniać baterie - jest głównym tematem, którym zajmuje się Better Place. Agassi wprowadza tutaj całkiem nowe businessowe strategie - wypożyczanie baterii - i techniczne rozwiązania - standardowe baterie i interfejsy.

Agassi planuje i działa na wielka skalę. Słusznie zrozumiał jak ważne są jednolite standardy techniczne dla szybkiego wdrażania nowej technologii. Agassi uzyskał tutaj nawet wsparcie czołowych producentów samochodów. Równie ważne jest poparcie polityki i władz komunalnych. Tylko poprzez agresywną politykę podatkowa, poprzez realne, uwzględniające wszelkie negatywne skutki i koszty, ceny ropy i wsparcie podatkowe inwestycji w elektryzacje ruchu drogowego uda się zmienić obraz naszych ulic. Agassi uzyskał już poparcie kilku krajów - Izrael, Dania, Australia - i właśnie próbuje przekonać Amerykanów do swojej wizji.

Kiedy to zawita do nas ta elektryczna przyszłość? Jeżeli plany Agassiego spełnią się to już w roku 2011. Trzymam kciuki aby mu to się udało.




Linki:

8 komentarzy:

wildrose pisze...

I ja trzymam kciuki za powodzenie i szybkie wdrozenie taniego, ekologicznego paliwa :)
Tylko czy my tego dozyjemy, zeby to bylo powszechne?

radek pisze...

Kiedy wszystkie najważniejsze potrzeby są zaspokojone, szuka się czegoś do roboty co ma znaczenie. Ciekawe w jak wielu z nas taka potrzeba się budzi? Mam takie pesymistyczne wrażenie, że w niewielu,

marga pisze...

a ja nie wierze, ze szejkowie czy ruscy pozwola zrealizowac ten projekt, tek kto ma rope ma wladze, a tej sobie nikt dobrowolnie nie pozwoli odebrac :)
pozdrawiam serdecznie :)

Krzysztof pisze...

@Wildrose, wedlug planu Agasssiego pierwsze efekty mają być już w 2014, a przełom oczekuje on w 2020. Pewnie, że doczekamy bez problemu. :)

@Radek,Jezeli niewielu poruszy ten apel to szkoda. Jednak jeżeli chociaż kilku podejmnie wyzwanie to już będzie dobrze. Bo wiesz robić coś co ma znaczenie to zajmowanie się potrzebami dnia jutrzejszego. A to lepiej robić dzisiaj niż jutro,

@Marga, ruskie i szejki świetnie żyją na naszej wygodzie i braku przewidywania. Jednak to nie oni rządzą światem. Jeżeli tylko będziemy gotowi troszkę zrezygnować z naszego wygodnictwa to żadne ruskie nas nie zatrzymają. Na pewno uda się! :)

jazzowa pisze...

hmm... nie wiem... człek nauczony doświadczeniem - zaczyna dumać "i kto na tym ma najwięcej zarobić?"... może złe dumanko - niemniej przyszło do mnie z biegiem pomykających lat...

Na pewno potrzebne są ekologiczne paliwa.. aczkolwiek na pewno jest też temat ewentualnych utylizacji baterii itd... To nie jest nigdy tak, że coś nowego ogłaszanego jako jedyne słuszne i zbawienne jest już nieskalane żadnym minusem...


Chrzanię ciutek.. niemniej trzymam kciuki!!!

Swoją drogą niedalej jak wczoraj rozmowa luźna trafiła na wątek "co będzie z nami za 30 lat" - pomijając wątek czy w ogóle będziemy - ale przy tym tempie rozwoju to chyba naprawdę nie wiadomo co nas będzie otaczało..

Krzysztof pisze...

@Jazzowa, pewnie, że ktoś na tym zarobi - choćby Agassi i ludzie go finansujący, ale uważam, że to nic złego. Zawsze ktoś zarabia na nowych wynalazkach i to chyba nawet dobrze tak.

Natomiast nasza zależność od ropy to już problem wielki, i trzeba go chwycić za rogi i pokonać.

Maszna pewno rację, że nie wszystko bedzie cacy, ale tak to jest w życiu. ;)

Ohomt pisze...

wy sobie marzcie o elektryce w w tym czasie Jan Kulczyk i Ryszard Krauze zarobia na ropie... biznes nie odpuszcza

Krzysztof pisze...

@ohomt, spokojna głowa, business w przyszłości będzie zarabiać na elektryce. Albo ten wzbogacony już na ropie albo jakiś nowy jeżeli ropowcy nie zorientują się na czas w sytuacji i postawią do końca na ropę.