From Evernote: |
Dyktatura i kult jednostki |
O wszystkim i o niczym. Piszę o sprawach dla mnie ważnych, o tym co mnie zainteresowało - wspomnienia z podróży, reakcje na aktualne wydarzenia polityczne, krótkie recenzje książek, które właśnie przeczytałem, no i refleksje na tematy różne.
piątek, grudnia 30, 2011
Dyktatura i kult jednostki
środa, grudnia 28, 2011
Kiedy Żydowi wolno opluć kobietę
Nie lubię tych fundamentalistów niezależnie od tego jaką religię wyznają, czy jakiej ideologii oddali swoje serce. Bo zachowania tych fanatyków są bardzo podobne niezależnie od tego czy są to fundametalni życi, muzułmanie czy chrześcianie, czy są to faszyści czy też komuniści. Pomimo różnic ideowych łączy ich ich fanatyzm, wiara w jedno jedyne rozwiązanie wszystkich problemów i tendencja do przemocy.
Gdy jest ich garstka można patrzyć na nich z politowaniem. Należy im jednak zdecydowanie powiedzieć "nie, takiego zachowania nie tolerujemy. To my a nie wy ustalamy normy społecznego zachowania". Zanim będzie za późno.
http://wyborcza.pl/1,75477,10873154,Kiedy_Zydowi_wolno_opluc_kobiete.html
sobota, listopada 12, 2011
Patriotyzm wykluczenia
A przecież można inaczej. Zamiast wykluczać można łączyć i przygarniać i korzystać z tej różnorodności. Czego nam w przyszłości życzę mając przy tym nadzieję, że polscy naziści pod maską patriotyzmu to tylko bardzo marginalny odłam społeczeństwa.
poniedziałek, października 17, 2011
Kryzys legitimizacji dzisiejszych struktur demokratycznych
Oburzeni na oburzonych
http://bendyk.blog.polityka.pl/2011/10/17/oburzeni-na-oburzonych/
(Sent from Flipboard)
niedziela, października 16, 2011
Barroso chce odpowiedzialności karnej dla bankierów-spekulantów
Polityka jest praktycznie bezbronna, bo siedzi w kieszeni bankierów i dba raczej o ich interesy, a nie o swoich wyborców.
Protest jest jak widać dosyć mocny, jeżeli Borroso też rusza przeciwko spekulantom. Nie wystarczy jednak zwalczać spekulantów. Trzeba dramatycznie ograniczyć sektor finansowy, który nie wytwarza absolutnie niczego, co byłoby dla społeczeństwa pożyteczne.
sobota, września 17, 2011
Czy człowiek stanie się swoim własnym Bogiem?
Wywiad z reżyserem w Wyborczej
"Czułem bliskość szatana"
http://www.wprost.pl/ar/261945/Czulem-bliskosc-szatana/
poniedziałek, września 12, 2011
Zabawa w przejmowanie firm
wtorek, maja 24, 2011
Kibole panoszą się wszędzie

Teraz policja usiłuje ustalić tożsamość bandytów i zaaresztować ich. Grozi im od dwóch do ośmiu lat więzienia.
niedziela, maja 15, 2011
Zemsta na Białorusi
Link - Kandydat na prezydenta skazany na pięć lat
sobota, maja 14, 2011
Solar Impulse robi postępy
poniedziałek, kwietnia 25, 2011
Religijna Idea
W mediach też teraz pełno artykułów na temat historycznej prawdy o biblijnych wydarzeniach. Wierzący i kościół twierdzą, że Nowy Testament opisuje prawdziwe zdarzenia z życia Chrystusa i podają szereg argumentow na poparcie tej tezy. Ateiści natomiast wkazują na brak bezpośrednich historycznych danych o tym wydarzeniu i podkreślają, że ewangelie nie były pisane przez naocznych świadków tych zdarzeń.
Ja osobiście uważam, że taki naukowy dowód istnienia Boga, czy jego nieistnienia jest niemożliwy. Na każdy nowy argument zwolenników jego istnienia ateiści mają swoje. I vice vera. Założenie, że zarówno dowód istnienia jak i nie istnienia jest niemożliwy, oznacza przyjęcie postawy agnostyka - nie wiem czy Bóg istnieje, ale też nie widzę dowodów jego istnienia.
Niezależnie jednak od historyczności faktów opisanych w ewangeliach jedno jest bezdyskusyjne - szybkie i skuteczne rozprzestrzenienie się chrzesciańskiej idei po świecie. Absolutny sukces idei chrześciaństwa. W ciągu jakiś 350 lat z religii małej wyizolowanej grupki, przez wieki na dodatek prześladowanej przez władze, przekształciła się w religię państwową i zapanowała nad całą Europą i nie tylko. Ta szybkość rozprzestrzeniania się, ta pełna akceptacja religijnego przekazu, to oddanie się tej idei fascynuje mnie. Czasami mam wrażenie, że ludzie jakby długo już czekali na to przesłanie, a gdy się pojawiło przyjęli je z otwartymi rękoma. To tak jakby ta idea Chrystusa jakoś odpowiadała ludzkim potrzebom. A może była to tylko taka zespołowa psychoza i podążanie za innymi? Nie wiem.
Nikt z wiernych i niewierzących, tak wtedy jak i teraz, tak naprawdę nie wie, co wydarzyło się w Jerozolimie przeszło dwa tysiące lat temu. To jednak nie ma znaczenia dla sukcesu idei chrześciańskiej. Ludzie różnych narodów i różnych pozycji społecznych zaakceptowali ją. Ludzie uwierzyli - i wielu nadal wierzy - w ten kościelny przekaz i ta religijna idea rozprzestrzeniła się po całym świecie.
niedziela, marca 27, 2011
Drenaż talentów
Kryzys ostatnich lat pokazał, że w sektorze finasowym rynek nie funktionuje jako automatyczny regulator. Tak więc czas najwyższy zabrać się za regulację tych spekulantów zanim zniszczą naszą gospodarkę do reszty.
Na forum europejskim może dojść do pewnej regulacji sektora finasowego już niedługo. Państwa europejskie chą wprowadzić podatek od transakcji i jest to bardzo słuszne. Wszystko już jest opodatkowane, najbardziej praca, a tylko spekulanci nie muszą płacić. Czas z tym skończyć.
Nawet w USA jest coraz więcej głosów, aby dla dobra całej gospodarki wziąć sektor finasowy w ryzy.
Okazuje się, że sektor finasowy nie tylko szkodzi gospodarce wysysając z niej swymi spekulacjami pieniądze. Banki i instytuty finasowe zagarniają również gro najlepszych absolwentów amerykańskich uniwersytetów jak pisze Vivek Wadhwa w swym poście w Techcruch "Friends Don’t Let Friends Get Into Finance""
Sektor finansowy generuje tak wielkie zyski, że płacą absolwentom pensje kilka razy wyższe niż w innych branżach. Ten drenaż talentów to jeszcze jeden argument aby zahamować ten niekontrolowany wzrost setora finansowego.
http://techcrunch.com/2011/03/26/friends-don%E2%80%99t-let-friends-get-into-finance/
sobota, marca 26, 2011
Spełnione życie
To bardzo piękne. Starsi ludzie którzy patrzą wstecz z poczuciem spełnienia i dużej satysfakcji. Na pewno lepiej niż zgorzkniali ludzie rozpamiętujący swoje porażki i niepowodzenia. Jednak dla mnie jest to nieco sztuczna poza. Oczywiście są to ludzie sukcesu, którzy w życiu osiągnęli bardzo wiele. Jednak to absolutne zadowolenie z życia jest nieco teatralne. To przecież niemożliwe aby nie było takiego dnia w ich życiu, który był katastrofą, aby nie było takiej sytuacji w której zachowali się nie tak jak należy, albo nawet jednej szansy którą stracili.
Wiem również jak ważne w życiu jest pozytywne nastawienie. Dostrzeganie i wzmacnianie pozytywnych momentów i nie uwypuklanie porażek. Umiejętność pozytywnego myślenia nie gwarantuje jednak calkowicie braku negatywnych zdarzeń. Pozytywni ludzie po prostu łatwiej przechodzą nad nimi do porządku dziennego.
Życie jest przecież w jakimś stopniu przypadkowe. Ta przypadkowość oferuje nam szanse, ale też stwarza zagrożenia. Jednak nikt, nawet osoby najlepiej zorganizowane i wiedzące bardzo dokładnie co chcą osiągnąć w życiu, nie jest w stanie kompletnie to swoje życie zaplanować i ten plan w całości wykonać. Tak od początku do końca zaplanować i zrealizować. A takie wrażenie mam słuchając tych całkowicie spełnionych ludzi.