czwartek, sierpnia 16, 2007

Symbol ateistów

Amerykańscy ateiści mają wreszcie (?) swój własny symbol.

Pojawił się on w ramach kampanii OUT, której autorem jest Richard Dawkins. Dawkins to teoretyczny biolog i autor wielu popularnych książek na temat ewolucji. Najbardziej znana jest nadal ta jego pierwsza pod tytułem "Samolubny gen". Nabyłem ją ostatnio podczas mej podróży do Londynu w ramach tej tam popularnej akcji "3 for 2" - kupujesz trzy książki, a płacisz za dwie. Czytam ją więc dopiero teraz - lepiej późno niż wcale, nieprawdaż? - w oryginale, czyli w tempie raczej umiarkowanym.

Dawkins to wojowniczy wyznawca teorii ewolucji. W jego świecie doboru naturalnego nie ma miejsca na Boga, czemu dał bardzo dosadnie wyraz w swej ostatniej książce "Bóg urojony" ("God delusion"). W ostatnich latach Dawkins zaangażował się mocno w walkę przeciwko zwolennikom kreacjonizmu (Creationism) i teorii inteligentnego projektu (Inteligent Design) o czym wspominałem tutaj. Dawkins jest zdania, że religijna interpretacja tematów tak fundamentalnych dla ludzi jak powstanie świata i ludzi nie wytrzymuje absolutnie konfrontacji z obiektywnymi faktami naukowymi. Głoszenie - a szczególnie nauczanie w szkołach, co jest ostatnio na serio rozważane w USA - każdej innej teorii powstania świata niż naukowa jest więc łagodnie mówiąc nierozsądne, a może nawet szkodliwe.

Ostatnią akcją Dawkinsa jest już wspomniana kampania OUT. Dawkins chce aby zwolennicy ateizmu, których jego zdaniem jest dużo więcej niż bardzo krzykliwych (w USA) aktualnie wyznawców religijnych (czy wręcz biblijnych) teorii stworzenia świata, otwarcie głosili swoje zdanie. Dawkins zachęca wszystkich aby publicznie i dumnie prezentowali swe przekonania.

PZ Myers, inny znany biolog zajmujący się teorią ewolucji, zaproponował na swym blogu Pharyngula z okazji kampanii OUT ten oto symbol dla ateistów. Podkreśla on jednak, że nie chodzi tu o symbol ateizmu czy bezbożności, a tylko a symbol wyrażający chęć pokazania własnych przekonań.

Czy ta czerwona litera "A", "scarlet letter" jak o niej mówi Myers, rzeczywiście zostanie zaakceptowana przez szerokie rzesze wyznawców naukowej teorii ewolucji, trudno powiedzieć. A jeżeli nawet to czy to naprawdę rozsądne, aby ateizm obrastał w symbole?

5 komentarzy:

marga pisze...

wiesz Krzysku, dla mnie religia, wiara czy niewiara jest sprawa bardzo intymna i osobista, dlatego nie cirpie wszelkiego sie z tym obnoszenia, ze o wplywie na polityke nie wspomne, wiec chociazby z tego powodu w zadnym domu modlitwy czy niemodlitwy, w tlumie, mnie nie obacza, pozdrawiam :)

mileniny pisze...

nikt nie lubi po sobie sprzątać.
komuniści nie posprzątali po komunizmie.
chrześcijanie nie posprzątali po chrześcijaństwie.

Anonimowy pisze...

Ja jestem bardzo niezadowolona z powodu religii w szkole. Przedmiotem jest "Religia", a nie "Religia katolicka" (lub chrześcijańska), więc irytuje mnie to, że uczą nas tylko o katolicyźmie, cz chrześcijańswie, a nie o światowych religiach (buddyzm, jego zasady, obyczje muzłumanów itd.), co by mnie akurat bardzo zainteresowało. Jestem ateistką, bóg sam tak wybrał ;>

Vesper pisze...

Aha, chcę jeszcze dodać, że mam 16 lat :)

Krzysztof pisze...

@Vesper, wiesz mnie to dziwi, że uczą u ciebie w szkole katolicyzm. Polska to przecież kraj katolicki. Tak jak niewyobrażalne jest nauka religii chrześcijańskiej w szkole w kraju muzułmańskim. Jednak powinna być jakaś alternatywa dla uczniów o nastawieniu ateistycznym. Albo tak jak piszesz ogólne informacje o także o innych religiach, albo na przykład etyka.