niedziela, sierpnia 18, 2013

Hipoteza Stwórcy

Jednego razu słynny matematyk i fizyk francuski Pierre-Simon Laplace przedstawił Nopoleonowi jedno ze swoich epokowych dzieł, w którym wyjaśnił prawa rządące wszechświatem. Napeolon ze zdumieniem zapytał - "Jak to, Pan napisał książkę o wszechświecie i ani razu nie wspomniał o jego Stwórcy?". Laplace odpowiedział krótko "Nie potrzebowałem takiej hipotezy".

Ta rozmowa odbyła się przeszło dwieście lat temu. Laplace należał wtedy na pewno do nielicznych, którzy tak myśleli a na dodatek odważali się mówić o tym otwarcie.

A jak jest teraz? Czy nadal ta hipoteza Stwórcy jest potrzebna w wyjaśnianiu tejemnic wszechświata i również naszego bardziej codzienngo świata? Czy wystarczy nam nauka aby odpowiedzieć na większość pytań?

Lektura codziennej prasy dostarcza niestety aż w nadmiarze przykładów na duże zapotrzebowanie na Stwórcę i to szczególnie w tej ludowej formie, o czym masowe uzdrowienia na stadionach dobitnie świadczą.

Zaintersowanym innymi hiptezami polecam dobrą książkę Lawrence Krauss po tytułem "A Universe from Nothing"<http://en.wikipedia.org/wiki/A_Universe_from_Nothing>.

PS. Żenująco mało jest informacji o Laplace na polskiej Wikipedii. Dlatego polecam angielską wersję http://en.wikipedia.org/wiki/Pierre-Simon_Laplace

2 komentarze:

Anna Kowalska pisze...

Bardzo trudny temat i zdaje sie kontrowersyjny.
O autorze nigdy nie slyszalam, ale od zarania dziejow wciaz ludzie probuja dociec skad i jak powstal wszechswiat...i nic z tego nie wynika do tej pory. Najlatwiej byloby wskazac jednego odpowiedzialnego za to wszystko Stworce...

Krzysztof pisze...

@Aniu, no nie tak zle z tym wyjasnianiem to nie jest. Wiemy coraz wiecej o poczatkach wszechswiata i nasz obraz jest coraz lepszy. Faktem jednak jest, ze im wiecej wiemy tym wiecej pytan wylania sie, bo wszystko jest bardziej skomplikowane niz nam sie wydawalo. Wyglada na to, ze wyjasnianie to raczej proces zblizania sie do prawdy.