Ciekawy wywiad z profesorem Gelernter zamieścił na swych łamach internetowy periodyk Edge.
Gelernter naucza informatykę na uniwersytecie Yale i specjalizuje się w programowaniu równoległym. Gelernter uzyskał rozgłos swym "komputerowym manifestem" i książką "Mirror Worlds". Gelernter to też wizjoner, który w swych publikacjach ze wczesnych latach dziewięćdziesiątych przewidział dosyć dokładnie internet w jego dzisiejszej postaci.
Centralna wizja Gelernter to informacje całkowicie uwolnione od konkretnej lokalizacji na danym komputerze czy innym urządzeniu. Informacje unoszą się swobodnie w przestrzeni, która Gelernter nazywa cybernetyczną przestrzenią (cybersphere). My, użytkownicy, możemy w dowolnym czasie i z dowolnego miejsca w razie potrzeby szybko sięgnąć po te informacje. Przy tym nie musimy wiedzieć gdzie w tej cybernetycznej przestrzeni ta przez nas szukaną informacja znajduje się. Bo w tej cybernetycznej przestrzeni lokalizacja nie ma absolutnie znaczenia. Wystarczy że wiemy co szukamy (a nie gdzie musimy szukać) aby tę informacje znaleźć.
Czy ta cybernetyczna przestrzeń nam czegoś nie przypomina? Tak, Przecież to nic innego niż znamy nam internet z praktycznie cała wiedzą ludzkości. W internecie jest nam całkowicie obojętne gdzie aktualnie nam potrzebna informacja przebywa (to znaczy na jakim komputerze w internecie jest przechowywana). Wystarczy przecież tylko wrzucić hasła których szukamy w wyszukiwarkę google lub jakaś inną i w kilka sekund mamy to co szukaliśmy.
Czas to drugi bardzo ważny aspekt w koncepcji Gelernter. Otóż generalnie możemy porządkować informacje według miejsc lub czasu. Gelernter uważa, że przyporządkowanie informacji na skali czasu jest dla nas ludzi najbardziej naturalne. Nasze życie przecież też "płynie" nieustannie wdłuż osi czasu i dlatego dużo łatwiej jest nam skojarzyć informacje z danym etapem naszego życia (dzieciństwo, młodość, praca, wakacje, ...) niż z danym miejscem.
Zaraz, zaraz, informacje na osi czasu to przecież ..., tak to przecież nic innego jak blog!
Często zastanawiam się w jakim stopniu wizjonerzy pokroju Gelernter kształtują przyszłość. Czy "cybernetyczna przestrzeń" - czyli internet i cała ta w nim zawarta informacja - powstałaby też bez jego wizji? Osobiście jestem przekonany, że postęp to pewna nieuchronność, której my ludzie nie możemy zatrzymać. W tym sensie nie może on też być zależny od jednostkowych idei czy osiągnięć. Z drugiej strony jednak wydaje mi się, że wizjonerzy z pewnością w jakimś stopniu "pchają" ten świat do przodu. Bo jet to fakt, że wielu wybitnych twórców współczesnych webowych serwisów było zafascynowanych ideami Gelernter i próbowało (czy nawet zrealizowało) zrealizować jego wizję z "Mirror Worlds". Więc może wizjonerzy to takie "katalizatory" przyśpieszające postęp?
Linki:
- EDGE - Wywiad z prof. Gelernter
- Bio David Gelernter
- Komputerowy manifest
- "Mechaniczne piękno" - Książka Gelernter
- "Mirror Worlds" - Książka Gelernter
O wszystkim i o niczym. Piszę o sprawach dla mnie ważnych, o tym co mnie zainteresowało - wspomnienia z podróży, reakcje na aktualne wydarzenia polityczne, krótkie recenzje książek, które właśnie przeczytałem, no i refleksje na tematy różne.
czwartek, kwietnia 30, 2009
środa, kwietnia 22, 2009
Gorąca, płaska i przeludniona
Thomas Friedman to bardzo znany amerykański dziennikarz, piszący dla New York Times. Friedman to też bardzo znany pisarz. Jego książki - jak "świat jest płaski" czy też ostania pod tytułem "Hot, Flat and Crowded" (gorąca, przeludniona i płaska") to bestsellery.
Friedman to również wspaniały mówca wykorzystujący wszelakie retoryczne instrumenty. Friedman to kaznodzieja własnych idei, to aktor przekazujący z dużym przekonaniem swój tekst.
Przekonałem się o tym słuchając jego mowy w ramach publicznych lekcji London School of Economics.
Friedman mówił o globalnym ociepleniu i problemie energetycznym. Jego mowa bardzo plastycznie pokazuje gwałtowny wzrost temperatury i dramatyczne konsekwencje tego wzrostu. Ciągle wzrost światowy demograficzny prowadzi zwiększa gwałtownie nasze zapotrzebowanie na energię. Również coraz wyższy standard życia w coraz większej ilości regionów potęguje naturalnie ten problem.
Globalne ocieplenie i zaopatrzenie w energię to olbrzymie problemy, które musimy Friedman jest tutaj wprawdzie absolutnym nacjonalistą i mówi tylko o USA, ale to oczywiste, że to są problemy światowe) rozwiązać. Ta konieczna zmiana nie będzie łatwa i wymaga wielkich wysiłków i wyrzeczeń od każdego z nas. Friedman jest zdania, że dla rozwiązania tego problemu rządy muszą stworzyć odpowiednie warunki. Po pierwsze muszą podrożyć radykalnie energię ze źródeł wytwarzających dwutlenek węgla i potanić odnawialne źródła energii. Energia musi być bardzo droga, tak droga, aby każdy z nas zaczął szukać alternatyw. Po drugie ważne jest, aby w tym zakresie pojawiły się start-upy, im więcej tym lepiej, i szukały różnych sposobów na polepszenie sytuacji.
Osobiście też jestem zdania, że najwyższy czas na szybkie i zdecydowane działanie. Oczywiście dla Europy, która już od bardzo dawno mówi o ochronie środowiska i próbuje przekonać Amerykanów do podjęcia poważnych akcji, to nagle "odkrycie Ameryki" przez Amerykanów jest dosyć irytujące. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy. To Amerykanie zaczynają naprawdę coś robić dla poprawy sytuacji. A my to tylko gadaliśmy o problemie, ale konkretnych czynów zabrakło niestety. Zamiast się więc obrażać lepiej popatrzyć Amerykanów i wraz z nimi wziąć się do roboty.
Linki:
- http://www.thomaslfriedman.com/bookshelf/hot-flat-and-crowded
- http://www.wired.com/culture/culturereviews/magazine/16-09/pl_print
- http://www.salon.com/env/feature/2008/09/24/thomas_friedman/print.html
- http://www.salon.com/env/feature/2008/09/24/thomas_friedman/print.html
- http://richmedia.lse.ac.uk/publicLecturesAndEvents/20081014_1830_hotFlatAndCrowded.mp3
- http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=72393
Friedman to również wspaniały mówca wykorzystujący wszelakie retoryczne instrumenty. Friedman to kaznodzieja własnych idei, to aktor przekazujący z dużym przekonaniem swój tekst.
Przekonałem się o tym słuchając jego mowy w ramach publicznych lekcji London School of Economics.
Friedman mówił o globalnym ociepleniu i problemie energetycznym. Jego mowa bardzo plastycznie pokazuje gwałtowny wzrost temperatury i dramatyczne konsekwencje tego wzrostu. Ciągle wzrost światowy demograficzny prowadzi zwiększa gwałtownie nasze zapotrzebowanie na energię. Również coraz wyższy standard życia w coraz większej ilości regionów potęguje naturalnie ten problem.
Globalne ocieplenie i zaopatrzenie w energię to olbrzymie problemy, które musimy Friedman jest tutaj wprawdzie absolutnym nacjonalistą i mówi tylko o USA, ale to oczywiste, że to są problemy światowe) rozwiązać. Ta konieczna zmiana nie będzie łatwa i wymaga wielkich wysiłków i wyrzeczeń od każdego z nas. Friedman jest zdania, że dla rozwiązania tego problemu rządy muszą stworzyć odpowiednie warunki. Po pierwsze muszą podrożyć radykalnie energię ze źródeł wytwarzających dwutlenek węgla i potanić odnawialne źródła energii. Energia musi być bardzo droga, tak droga, aby każdy z nas zaczął szukać alternatyw. Po drugie ważne jest, aby w tym zakresie pojawiły się start-upy, im więcej tym lepiej, i szukały różnych sposobów na polepszenie sytuacji.
Osobiście też jestem zdania, że najwyższy czas na szybkie i zdecydowane działanie. Oczywiście dla Europy, która już od bardzo dawno mówi o ochronie środowiska i próbuje przekonać Amerykanów do podjęcia poważnych akcji, to nagle "odkrycie Ameryki" przez Amerykanów jest dosyć irytujące. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy. To Amerykanie zaczynają naprawdę coś robić dla poprawy sytuacji. A my to tylko gadaliśmy o problemie, ale konkretnych czynów zabrakło niestety. Zamiast się więc obrażać lepiej popatrzyć Amerykanów i wraz z nimi wziąć się do roboty.
Linki:
- http://www.thomaslfriedman.com/bookshelf/hot-flat-and-crowded
- http://www.wired.com/culture/culturereviews/magazine/16-09/pl_print
- http://www.salon.com/env/feature/2008/09/24/thomas_friedman/print.html
- http://www.salon.com/env/feature/2008/09/24/thomas_friedman/print.html
- http://richmedia.lse.ac.uk/publicLecturesAndEvents/20081014_1830_hotFlatAndCrowded.mp3
- http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=72393
środa, kwietnia 15, 2009
itunes U - demokratyzacja nauki?

Nie, to nie są mrzonki i fantazje. To rzeczywista oferta, dostępna dla wszystkich i do tego za darmo. Dostępna jest ona na portalu "Itunes U" Apple'a. Otóż Apple "namówił" wiodące amerykańskie i brytyjskie uniwersytety - takie jak Stanford, MIT, Yale, Oxford czy Cambridge - aby publikowały wybrane kursy na iTunes. Publikują też nieliczne uniwersytety francuskie i niemieckie.
iTunes U oferuje już przeszło 75000 pików audio czy wideo, w tym wiele pełnych kursów uniwersyteckich. Aby skorzystać z tej wyjątkowej oferty potrzebujemy aplikację iTunes, którą Apple oferuje za darmo. Na dodatek można pobrać kursy na ipod czy iphone i słuchać ich sobie w drodze.
Czy to nie jest fenomenalne? Przecież jeszcze tak niedawno bariery technologiczne i przede wszystkich polityczne były tak wielkie, że nawet zwykła zagraniczna prasa w Polsce była absolutnym rarytasem. Swego czasu jedynym ale i tak ocenzurowanym oknem na świat było czasopismo "Forum" drukujące wybrane artykuły z prasy zagranicznej. O Oxfordach i MIT można było sobie tylko pomarzyć.
A i na zachodzie dostęp do wiedzy był wtedy elitarny. Koszta studiów były wysokie i nieliczni tylko mogli sobie na to pozwolić. A tu proszę, elitarne uniwersytety same wchodzą pod strzechy!
Szkoda tylko, że polskie uniwersytety nic nie publikują. Może niedługo zaczną?
czwartek, kwietnia 02, 2009
Szef do spraw innowacji
Czytając niezbyt ciekawy wywiad z Chrisem Beard - szef dla spraw innowacji w organizacji Mozilla - w ReadWriteWeb zainteresowałem się nieco nazwą jego funkcji - CIO, Chief Innovation Officer, bo przecież niezbyt często innowacja znajduje się na najwyższym szczeblu zarządzania firmą. To dobitny przykład wagi jaką ma ona dla organizacji Mozilla, która stworzyła popularną przeglądarkę internetu Firefox. Innowacja jako motor rozwoju technologicznego i klucz do powszechnej akceptacji przez klientów.
Fajna jest też wizja Firefoxa - "Pomagamy Tobie zarządzać coraz bardziej skomplikowany świat".
Oj tak świat internetu nie jest prosty i narzędzia do efektywnego poruszania się w nim są nam szalenie potrzebne. Czekam z niecierpliwością na pojawienie się inteligentnych agentów wyszukiwania informacji, którzy automatycznie poznają moje zainteresowania i znajdą to co szukam.
Fajna jest też wizja Firefoxa - "Pomagamy Tobie zarządzać coraz bardziej skomplikowany świat".
Oj tak świat internetu nie jest prosty i narzędzia do efektywnego poruszania się w nim są nam szalenie potrzebne. Czekam z niecierpliwością na pojawienie się inteligentnych agentów wyszukiwania informacji, którzy automatycznie poznają moje zainteresowania i znajdą to co szukam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)