Pokazywanie postów oznaczonych etykietą firmy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą firmy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, września 12, 2011

Zabawa w przejmowanie firm

Nadal nie wiem o co chodzi w tym przejmowaniu firm. Garstka zapaleńców ma świetny pomysł i dzięki swemu zaangażowaniu i wielkiemu nakładowi pracy robi z niczego interesujący produkt czy serwis. Użytkownicy są zachwyceni i serwis jest coraz bardziej popularny. Nagle pojawia się wielka firma, przejmuje serwis i koniec z nim. Serwis wprawdzie jeszcze jakiś czas istnieje, ale widać, że już się nie rozwija. Twórcy serwisu gromadnie odchodzą i dosłownie nic się nie dzieje. Po pewnym czasie wielka firma ogłasza, że serwis wycofują z rynku z powodu blabla. Albo w najlepszym przypadku odsprzedają go znowu.

Taki los stał się udziałem hitowego blogu technicznego Techcrunch. kupiony przez Aol rozsypuje się powoli. Ale przykładów jest bardzo wiele. Ot przed paroma dniami Google ogłosił listę serwisów, które wycofuje, kilka z nich zostały kupione przed niecałym rokiem. Yahoo właśnie odsprzedał Delicious, który kupili kilka lat temu, a Mybloglog - gdzie wielu z nas poznało się w ostatnich latach - po prostu zamknięto. Ciekaw jestem jak Microsoft spieprzy Skype, którego Ebay dziwnym trafen nie wykończyła.

Niedawno przedstawiciel jednej takiej wielkiej firmy zadzwonił do mnie i z dumą poinformował mnie, że właśnie nabyli jakąś inną firmę. Odpowiedziałem mu, że na pewno uda im się i tę firmę, tak jak wiele innych w przeszłości, wykończyć. Obrażony szybko skończył rozmowę i chyba rychło znowu do mnie nie zadzwoni. ;)



poniedziałek, sierpnia 10, 2009

Facebook dla firm

Pomału również i firmy odkrywają socjalne serwisy. Te wspaniałe serwisy, które my, prywatni konsumenci, znamy i cenimy już od dłuższego czasu powoli wkraczają również do firm. Nie jest to proces łatwy, bo firmowe otoczenie i socjalne serwisy to jak ogień i woda. Z jednej strony many hierarchiczne i skostniałe struktury, a z drugiej spontaniczność i niczym pohamowaną kreatywność. Pomimo tych zasadniczych różnic firmy zaczynają rozumieć co tracą nie wprowadzając socjalnych serwisów. Firmy zrozumiały to, nie dlatego, że ktoś potrafi przedstawić pozytywny efekt tej inwestycji (businessowy plan). O nie, tego jeszcze nikt nie dokonał nawet w przypadku rzeczy tak absolutnie niezbędnej jak mail. Tak jak w przypadku większości dużych innowacji technologicznych pewne zmiany w firmach po prostu stają się. Ktoś tam założył wiki, ktoś pisze bloga, administratorzy uruchomili serwera do wirtualnej komunikacji i rozdają znajomym cody dostępu. A z drugiej strony olbrzymia ilość pracowników w swym prywatnym życiu jest bardzo aktywna na blogach, Facebookach czy Twiterach. I nie tylko pracowników, ale także klientów i partnerów. To wszystko w pewnym momencie osiąga masę krytyczną i biedna firma po prostu nie ma innego wyjścia.

Również i moja firma - Telekom Austria - rusza w kierunku socjalnych sieci. Powierzchowna analiza wykazała, że przeszło 30% z nas używa prywatnie Facebooka, a 17% Xing. Telekom Austria chce wykorzystać ten potencjał dla siebie i na początek założyła firmową stronę na Facebooku. Ciekawe co z tego wyniknie?

Oczywiście nie wszystkie firmy idą w tym kierunku. Znam sporo firm, które zabraniają pracownikom używać Facebook & Co w godzinach pracy. Wiele firm używa w tym celu różnych filtrów automatycznie blokujących dostęp do tych serwisów z sieci firmowych. :(

Ja uważam, że to absolutnie fałszywa strategia. Polecam tutaj ciekawy podcast Petera Day (BBC) o tym jak duże internacjonalne firmy używają socjalne serwisy. Otóż te olbrzymy zrozumiały, jak wykorzystać kreatywność i spontaniczność pracowników dla interesu firmy. Cena za to jest wysoka, bo firmy muszą w dużym stopniu zrezygnować z tak chętnie używanej kontroli. W tych firmach każdy może opublikować co chce na wewnątrz firmowych serwisach. I okazuje się, że firma nie traci na tym, a wręcz przeciwnie zyskuje. :)

czwartek, kwietnia 02, 2009

Szef do spraw innowacji

Czytając niezbyt ciekawy wywiad z Chrisem Beard - szef dla spraw innowacji w organizacji Mozilla - w ReadWriteWeb zainteresowałem się nieco nazwą jego funkcji - CIO, Chief Innovation Officer, bo przecież niezbyt często innowacja znajduje się na najwyższym szczeblu zarządzania firmą. To dobitny przykład wagi jaką ma ona dla organizacji Mozilla, która stworzyła popularną przeglądarkę internetu Firefox. Innowacja jako motor rozwoju technologicznego i klucz do powszechnej akceptacji przez klientów.

Fajna jest też wizja Firefoxa - "Pomagamy Tobie zarządzać coraz bardziej skomplikowany świat".

Oj tak świat internetu nie jest prosty i narzędzia do efektywnego poruszania się w nim są nam szalenie potrzebne. Czekam z niecierpliwością na pojawienie się inteligentnych agentów wyszukiwania informacji, którzy automatycznie poznają moje zainteresowania i znajdą to co szukam.