sobota, listopada 05, 2016

Polskie średniowiecze

Masowe egzorzyzmy w 21 wieku. Zbiorowe wypędzanie duchów. Takie imprezy powoli stają się codzienne w Polsce. Ze zgrozą patrzę jak aktualny rząd, wsparty z jednej strony na narodowych faszystach, a z drugiej na całej hierarchii kościóła katolickiego prowadzi Polskę z powrotem w średniowiecze. Na naszych oczach marnowany jest dorobek 300 lat pracy ludzi oświecienia, którzy często z narażeniem życia wprowadzili nas na drogę nauki i obiektywnego poznania świata. I jak sądziłem uwolnili nas od zabobonu i przesądów. Na nic setki lat budowania świeckich państw, gdzie religia jest prywatną sprawą obywateli, a państwo jest wolne od jej wpływu. Zamiast zajmować się dzisiaj tym co ważne w 21 wieku, a problemów jest wiele i wielkie zmiany przed nami, trzeba niestety znowu zająć się pracą u podstaw i jeszcze raz stanąć do walki przeciw dalszemu ogłupianiu ludzi.


Rację ma Fabjański pisząc: "W Polsce odbywa się wielka ofensywa teologii katolickiej na sfery dotąd od niej wolne. Religijne dogmaty wtłaczane są w życie publiczne przez krwiobieg instytucji państwowych i utrwalane przez telewizyjne widowiska, jak to na Jasnej Górze. Ma obowiązywać jedynie słuszna metafizyka. Nieśmiało, jakby jeszcze nie wierząc w swoje szczęście, odzywają się kreacjoniści z żądaniem zakazu nauki teorii ewolucji w szkole jako herezji. Dowiadujemy się, że państwo będzie wspierać rodzenie dzieci, o których wiadomo, że zaraz umrą, tylko po to, by można było je ochrzcić."